Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów!
Jestem tutaj nowy, więc kilka słów o sobie.
Jestem niwątpliwie amatorem, ale ambitnymPrzygodę z fotografią rozpocząłem nie tak dawno, jakieś cztery lata temu wraz z zakupem Canona PowerShot A60 2.0 Mpix. Przez ten czas starałem się czegoś nauczyć. Aparat w przeciwieństwie do innych małpek to umożliwiał, gdyż posiadał tryby M, A, S i P. Przyznam jednak, że dopiero teraz, gdy stałem się posiadaczem Nikona D80 zamierzam konkretniej zająć się zgłębianiem wiedzy o fotografii.
Jestem pod wrażeniem Waszej znajomości tematu i poziomu wypowiedzi formułowanych na tym forum.
Dodam tylko, że jestem bardzo otwarty na wszytkie pomysły. Nie wyśmiewam, nie upieram się przy swoim, nie wdaję się w czcze gadki, nie popisuję i nie zgrywam cwaniaka za wirtualną zasłoną.
Chciałbym być pomocny i móc liczyć na Waszą pomoc. Cierpię na chroniczny brak czasu i z tego względu zapewne nie zawsze będę mógł być tak aktywny w tym forum jak bym tego chciał
Mam wielką nadzieję, że się plubimy
Na początek nawiąże do znanego problemu z pomiarem matrycowym w D80. Proszę nie piszcie że już było, nie odsyłajcie w wyszukiwarkę. Wiem, że tam można dużo znaleźć, nie każdy ma jednak na to czas.
Póki co zaznajomiłem się z megadługim wątkiem Zbyszka sprzed dwóch lat i kilkoma innymi i nie mogę znaleźć jakiejś konkluzji kończącej, podsumowującej, radzącej a nie spierającej się.
Zatem kilka moich pytań?
1) Czy Nikon Polska wydało jakiś nowy firmware, który rozwiązywałby problem pomiaru matrycowego w D80? (ja na wstępie dostałem wersję 1.10 i taką też widzę na ich stronie). Czy wierzycie, że pojawi się taki firmaware? Są jakieś wieści? Ktoś pisał ostatnio w tej sprawie do Nikona czy sprawa umarła na stwierdzeniu, że wszystko jest ok?
2) Jak w takim razie radzić sobie w pomiarze matrycowym? Czy tak jak ktoś napisał - stała korekta EV na -0,7? (mam rozdzielony AF od ekspozycji)
3) Na co mierzyć przed blokowaniem ekspozycji, skoro jest powiązanie jej poziomu z aktywnym AF?
Dla jasności sprawy dodam, że moje poglądy w kwestii tego jaka jest rola pomiaru matrycowego w aparacie są zbieżne z poglądami Zbyszka. Oczywiście używam też często punktowego, ale do scen z krajobrazem w słońcu i z niebem nie umiem go stosować. W mojej małpce Canonowskiej matrycowy przy umiarkowanej rozpiętości tonalnej działał bez zarzutu. Tego samego oczekuję od sprzętu droższego o 2,5 tys. I nie ukrywam, że troszkę się tą sprawą zdegustowałem.
4) Czy są realne szanse aby z Waszymi poradami cykać w większości typowych sytuacji zdjęciowych niezjarane foty bez stosu ceregieli i kombinacji na które często brakuje czasu? Czy po prostu ten typ się nie da łatwo okiełznać?
Zaznaczam, że nie zależy mi aby Ktokolwiek z Was udowodnił mi że zrobił na matrycowym dobre zdjęcie. Ja wiem że się da! Ale nie o to chodzi by forma przerastała treść. Techniczna poprawność ekspozycji to tylko jeden z etapów w robieniu zdjęcia. Nie może wywyoływać tyle ambarasu z ustawieniami. To ma chodzić z automatu, bym mógł się skupić na kompzycji i ekspresji a nie na przedszkolu z którym radzi sobie byle małpka.
Proszę o Wasze porady, najlepiej w punktach, jak Wy sobie radzicie z matrycowym od conajmniej dwóch lat?
Szukaj





Skontaktuj się z nami