Witam wszystkich. Robię sporo fotek nikonem D300 z lotu ptaka. Najczęściej podpinam 18-200 VR bo jest uniwersalny a na zmiane szkła w powietrzu niema co liczyć. Ale niestety spotkała mnie bardzo dziwna sprawa. W momencie wykonywania ujęć pionowych w dół z wysokości ponad 60 metrów AF ustawia się na nieskończoność (niby wszystko ok) Robię jedno albo kilka fotek aż tu nagle aparat przestaje reagować na spust migawki. Chce zrobić kolejne zdjęcie i nic - aparat zachowuje się tak jakby był wyłączony. Byłem tym wszystkim zdruzgotany. No jak to??
W ułożeniu aparatu w poziomie problem znika. Po wielu próbach i kombinacjach dostrzegłem jedną rzecz. Jak ustawie korekcję autofokusa na -4 albo - 5 problem znika i aparat wykonuje zdjęcia raz po razie. Na ziemi problemu niema i aparat działa we wszystkich położeniach. Wcześniej robiłem fotki nikonem d 50 i było zawsze idealnie.
Podejrzewam w tym wszystkim obiektyw bo na innych szkłach problemu niema. Ale panowie w serwisie powiedzieli jak to mogą sprawdzić żeby przyjąć reklamację. Załamany jestem bo mając sprzet za parę tysi człowiek chce żeby działał jak należy....