Szkoda, bo to bodajże było receptą na konstruowanie naprawdę dobrych szkieł WA/UWA.
Szukaj
Szkoda, bo to bodajże było receptą na konstruowanie naprawdę dobrych szkieł WA/UWA.
Cyfrowa Mamiya 7 ma marne szanse na powstanie choćby z tej prostej przyczyny, że największe produkowane obecnie matryce MF mają 48x36, czyli deczko im do 69,5x54 brakuje- jednak sądzę, że nawet niekorzystny współczynnik telecentryczności nie stanowiłby aż tak wielkiego problemu - w Leice zdecydowano się na zastosowanie offsetowanych mikrosoczewek, a z mojego punktu widzenia nic by się nie stało, gdyby ich tam wogóle nie dali (jak to zresztą i tak ma miejsce w obecnie produkowanych matrycach MF).
Inna sprawa, że nie upieram się na cyfrową Mamiyę 7 - dobry, cyfrowy dalmierz z 24MP matrycą FF dysponowałby jakością porównywalną z tym, co oferuje slajd 6x7 (albo i lepszą), a nawet takim z 12MP matrycą DX można by zdrowo porządzić - przy zachowaniu kompaktowości całego systemu (na której by mi zależało)
Brak komory lustra umożliwia konstruowanie szkieł o symetrycznej formule biogon, co napewno bardzo upraszcza sprawę - w przypadku lustrzanek szerokie kąty robi się w oparciu o skomplikowaną formułę retrofocus.
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 26-06-2008 o 16:43
dziadostwo, to mało powiedziane...
W moim telefonie komórkowym jest lepszy balans bieli, wot technika. Co to trwałości, to nie jest to ewenement, tylko syndrom naszych czasów. Kiedyś zastanawiali się jak zbudować coś, aby było lepsze, bardziej precyzyjne i trwałe, a teraz jak sprawić, by produkt wydawał się lepszy i trwalszy
Ja poznałem co to awarie Nikona, dopiero po nabyciu pierwszego cyfrowego body.
A pierwszą falę psujących się (samych z siebie) obiektywów jaką widziałem stanowiły AF-S.
Czasy, w których marka gwarantowała jakość minęły i tyle.
Ruskie, Amerykańskie co za różnica i tak wszystko jest robione w Chinach. Nawet flagi "Uwolnić Tybet".
Skontaktuj się z nami