ELitoJutro lece na slub do znajomej i pomyslalem sobie, ze pomoge jej w utrwaleniu tak waznych dla niej chwil. Dlatego postanowilem zrobic cos, co by ulatwilo w uzyskaniu lepszej jakosci zdjec. Chodzi tu o obiektyw jakim dysponuje Sigma UC 28-70/2.8-4 D i o bardzo ciezka modulacje ostrosci w nim. Pozyczylem od szwagra Nikkora 28-80 1:3.3-56 G. Szklo jest ciemniejsze i wydawalo by sie, ze zamienil stryjek siekierke na kijek, ale... Ku mojemu zdziwieniu, zdjecia wychodza o klase ostrzejsze! Na Sigmie obiekty na ktore ostrzylem (zarowno manualnie, jak i automatycznie) wychodzily rozmydlone. Gdy w gniezdzie siedzi Nikkor, mozna spokojnie pokusic sie o stwierdzenie zyleta. Jednak jest jedno ale. Pojawila sie aberacja chromatyczna, ktorej nie doswiadczylem na zadnym zdjeciu robionym na sigmie, a jak juz byla, to naprawde znikoma. Podaje przyklad:
Pytanie. Jaki bylby wasz wybor na ta okazje. Czy pozostalibyscie przy szkle jasniejszym (ale mam wrazenie, ze o szklach gorszej jakosci) czy szklo ciemniejsze, ale ostrzejsze i ze sklonnoscia do aberacji?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami