ILA 2008 to dla mnie pierwsza impreza, na której nie tylko oglądałem wspaniałe skrzydlate maszyny, ale próbowałem też te wspaniałe chwile uwiecznić. Pierwsza impreza, pierwsza lustrzanka, pierwsze tele, pierwsze fotki - można powiedzieć, że wszechstronna inicjacjaNo i również pierwsza próba pokazania swoich fotek, więc z racji żółtodziobostwa proszę o łagodny wymiar kary przy ocenie i zapraszam do oglądania. Uwagi maści wszelakiej mile widziane
Pierwszą bolesną lekcją był fakt, że posiadanie tylko jednego obiektywu wcale nie robi z niego szkła uniwersalnego. Niestety patent pana ze zdjęcia na obiektyw szerokokątny u mnie nie podziałał i na fotce A380 zmieścił się tylko w kawałku
1
2
3
4 Szybko też przekonałem się, że z braku doświadczenia/umiejętności/talentu zwieje mi sporo okazji na fajne fotki...
5 Szwajcarzy byli bezbłędni. Aż boję się pomyśleć, jak to musi wyglądać na Axalp
6
7
8 Kwartet Extra 300 też robił świetne wrażenie...
9...choć nie mam pojęcia jakim cudem, bo dyscypliny u nich za grosz i każdy leci jak chce
10
11 70-300 to ponoć tele, a ja dostałem jakiegoś badziewnego fisheya
12 W kategorii wiatraków dla mnie wymiótł Bolkow Red Bulla - niestety latał dość daleko
13 Jedna z rzeczy, które ciężko u nas zobaczyć
14 Pokaz hinduskiego Dhruva - masakra na ziemi...
15...i siwy dym w powietrzu
16 Mały eksperyment z B/W
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami