Czyli u mnie na kwadracie

Zhongshanmen - jedna z 13 bram prowadzacych przez stare mury miasta do jego wnetrza... nazwana na czesc dr. Sun Yat-Sena, pierwszego prezydenta Republiki Chinskiej [poczatek 20ego wieku]. Wczesniej nazywala sie chaoyangmen, czyli brama porannego slonca... nazwa wziela sie oczywiscie z jej polozenia - byla to najbardziej wysunieta na wschod brama w miescie. Aktualnie przecina ja autostrada [a dokladniej zjazd z niej/wjazd na nia]...

A teraz foty [standardowo to historyjka - dlatego tak duzo ]

1. Moje podworko... czyli start wycieczki.

2. Najlepsze mieszkania na osiedlu... drogie jak cholera ale za to w srodku calkiem najs [wiem bo mieszkalem tam 2 tyg ]

3. Rzeczona brama - niestety nie udalo mi sie zrobic tego czego chcialem wiec tylko jakis pogladowy badziewiak....

4. Widok z bramy od strony Weiqiao - od strony ulicy byla bieda...

5. Na brame mozna wejsc albo stromymi schodami [te na dole] albo gdzies przez krzaki kolo knajpy... kiedys na pewno bylo latwiej

6. Brama w pelnej krasie

7. jeden z 3 przejazdow - kiedys jezdzily tedy koniki itp, a teraz zasuwaja samochody - to zjazd z autostrady...

8. Wariacja na temat jednego tematu - powiedzcie, ktora wersja pasuje Wam najbardziej.

9. 2

10. 3

11. Fotel do odpoczywania po jezdzeniu autostrada...

12. Brama z drugiej strony...

13. A tu chatka, zamieszkana - znalezlismy ja jak wracalismy przez jakies megakrzaczory nad autostrada... niezly hartkor

14. Pixie - symbol miasta Nankinu...

15. Pixie #2


I tyle... ide spac, a jutro znowu do roboty... HELP!