ja też mam w ostatni weekend czerwca ślub Szwagierki i zostałem poproszony o pstryknięcie kilku fotek, więc mam podobne dylematy. Cale szczęście kapliczka jest niewielka i niska, więc i 400-ka ze Stofenem OM-400 powinna dać radę.
Szukaj
ja też mam w ostatni weekend czerwca ślub Szwagierki i zostałem poproszony o pstryknięcie kilku fotek, więc mam podobne dylematy. Cale szczęście kapliczka jest niewielka i niska, więc i 400-ka ze Stofenem OM-400 powinna dać radę.
Dzięki temu wątkowi ponownie przyjrzałem sie lampom do nikona. Zaczęło już mnie nawet "brać" na tą sb-400, ale ponownie przejrzałem też to: http://foto.jasiu.pl/index.html
i... zostaję przy tym co mam. Może gdybym nigdy wczesniej nie spróbował błysku z boku, zza pleców, itp... (a tego sb-400 Ci nie da...)
Jednak obrót głowicy w pionie i poziomie to jest TO! Nawet kosztem automatyki. I nawet moc nie jest tu już tak ważna, bo można ją jakoś tam zwiększyć zwiększając ISO (400 jest OK, a i 800 całkiem daje radę)... Mając wybór: większa moc, kosztem ograniczenia obrotu głowicy i na odwrót - wybieram to drugie.
Ja sobie skrobię na obiektyw... jeśli jednak nikon nie wypuści go z własnym silnikiem do Świąt (tych w grudniu), to chyba sobie wtedy kupię sb-600. Będzie to przerost formy nad treścią, ale trudno... sb-400 (i te niesystemowe z pierwszego postu) to takie "podrasowane lampy wbudowane" moim zdaniem. Może i dobre, ale chyba nie dla mnie.
Chociaż kto wie?
Trochę się zdziwiłem tym co napisał Fr@ntz: "400-ka ze Stofenem OM-400". Myślałem, że na to nie da się niczego (kupnego) założyć. Znaczy się - najpierw obracasz palnik, a potem na (nieobracającą się) głowicę zakładasz stofen? Jakiś to plus jest...
przecież w SB-400 też możesz podnieść palnik o 90 stopni
autograf - ten test ani trochę nie pokazuje wyższości sb-600 nsd sb400, jedynie wyższość odbitego błysku nad błyskiem "na wprost". Jak już poinformował Fr@ntz, jedna i druga lampa pozwala na uniesienie palnika w pionie - czyli to samo uzyskasz tu i tu.
Sb-400 nie ma możliwości obrotu głowicy w poziomie... i tu zaczyna się pierwsza, zasadnicza, różnica... a czym to skutkuje (czy to się wykorzysta i czy jest to potrzebne) to już kwestia kazdego z osobna użytkownika. Jeśli komuś wystarcza sufit do odbijania światła, to nie ma sensu pchać się w koszta sb600. Ale o tym już było w innym wątku.
Tak ale SB400 jest słabsza.
Z palnikiem skierowanym jeszcze na boki całkiem fajnie sie fotografuje.
Uzywane SB-600 kupisz za jakies 500-550zl
skoro wątek całkiem nieźle się rozwija to do puli dorzucę jeszcze dość orientalną propozycję: co sądzicie o takim wynalazku jak LEXUS SB-3000AF ?
Wszystko fajnie i tanio, ale co z i-TTL-em. Ta lampa współpracuje tylko z TTL-em, a co, jak sądzę, nie jest tym samym i efekty w związku z tym też zapewne gorsze.
obsługuje i-TTL - looknij tutaj
W takim razie nie powiem, dość ciekawa alternatywa. Jednak szczerze powiedziawszy, bałbym się zaryzykować. Ponoć i-TTL-e zamienników potrafią nieraz walić światłem jak popadnie. Przed zakupem wolałbym wysłuchać opinii jakiegoś użytkownika tej lampy, a takowego pewnie ciężko będzie znaleźć, no chyba że ty się piszesz na przetestowanie. Póki co zostaję przy Sabinkach, czy 400, czy 600 się zobaczy w czerwcu (choć moja luba napaliła się na tę większą i sprawniejszą
).
Skontaktuj się z nami