Cześć,
Od pewnego czasu eksploruję temat doświetlania osób w plenerze i chcąc pobawić się trochę kupionymi parasolkami postanowiłem zrobić kilka prostych prób ze zdjęciami przedmiotów. Ich opis wydzieliłem z tamtego wątku i za radą Jacka umieszczam tutaj. Są to zupełne podstawy i odkrycia osoby, która stawia w tym pierwsze kroki, ale właśnie może dzięki temu pomoże innym początkującym i zachęci ich do własnych prób. OK, poniżej wklejam posty w tym temacie.
-----------
Mam już parasolki, mam statywy i mogę wreszcie zawojować z CLSem. Nie doszła do mnie jeszcze druga lampa (dziękuję Poczcie Polskiej), więc właściwie mógłbym bezstresowo sobie na nią dalej czekać, ale postanowiłem, mając wolną godzinkę, coś pokombinować z tym, co mam, czyli jedną lampką. Chciałem sprawdzić, czy zrobić z tym zdjęcia przedmiotów, makro i powiedzmy zdjęcia typu packshotowego. Wiem, zestaw do fotografii bezcieniowej przydałby się, ale ja celowo chciałem pokombinować z jedną parasolką, aby zobaczyć jak to jest.
Wszystkie zdjęcia przedmiotów robione D200 + 60/2.8, lampa ustawiana manualnie od 1/16 do 1/1 mocy, czas 1/60 lub 1/100, chcąc odpowiednio modyfikować ekspozycję zmieniałem przysłonę (w całym jej zakresie) oraz czułość (głównie od ISO 200 do ISO 400). Lampa przez parasolkę w różnych ustawieniach. Ponieważ chciałem zobaczyć co można zrobić robiąc zdjęcia, a nie co umiem wyszparować w Photoshopie, to zdjęcia są prosto z Capture One. Przy wołaniu poprawiłem sobie miejscami ekspozycję, saturację, kontrast. Później tylko resajz, nic nie cropowałem. I tyle, ok, jedziemy. Jest 20 zdjęć.
JABŁKO
Pomyślałem, że zacznę od jabłuszka, ale chyba nie był to dobry pomysł. Lampa na prawo od aparatu, na górze. Jabłko na stole, z tyłu kawałek kartonu. Zdecydowanie nie efekt, którego chciałbym - lampa za blisko, tło niedoświetlone (no bo jak)... ALe ok, od czegoś trzeba zacząć.
1
ZABAWKI
Postanowiłem wziąć coś bardziej matowego - dwie małe, gumowe zabawki, pod które podłożyłem dwa kawałki kolorowej folii z segregatora. Zdecydowanie lepiej.
2
Teraz nieco trudniej - światło to samo co wcześniej, ale zdjęcie z innego kąta (po cieniu widać gdzie było światełko)
W nadziei na zmniejszenie cieni po lewej przytrzymałem prowizoryczną blendę w postaci srebrnej folii. Bardzo prowizoryczna była, ale cienie zmniejszyła.
4
I pożegnanie z modelami.
5
Wniosek po tym eksperymencie - jest nieźle, naprawdę można robić całkiem łatwo fajne zdjęcia. Nie trzeba mozolnie dziobać w PSie (przypominam - tutaj zero obróbki), ale jedynie ustawić światło i jazda !
KWIATEK
Później dorwałem stojącego nieopodal kwiatka. Czyli przechodzimy do skali mikro z obiektywem makro. Ustawienia bardzo podobne, z tyłu ciemnoniebieskie tło.
A teraz to, co chciałem od dawna osiągnąć - białe tło. Z tyłu dałem ... białą kartkę ! Oczywiście ciągle robię korekty ekspozycji, tak jak pisałem wcześniej.
Może idealnie nie jest, ale przecież to tylko jedna lampka. Z dwoma miałbym bez problemu pełną kontrolę.
Pokusiłem się o makro 1:1 i f/32. Trzeba było solidnie błysnąć, ale makro wychodzi konkretne. Spokojnie można z taką parasolką zapolować na małe pełzające owady nawet.
8
I jeszcze taki miły widoczek kwiatka na koniec.
9
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami