Nie wina labu tylko plotera - to ewidentny druk. Ci drukarze odbitek żeby zaoszczedzić ganiają z odbitkami do drukarni bo to znacznie tańsze a niejeden laik nie zaczai różnicy. Sam ostatnio się awanturowałem bo zagrali ze mną w picipolo...
Oddałem tą samą fotę do drukarni i do Labu. W drukarni zapłaciłem 6 zł a w Labie o mały włos 9,50. Na szczęcie miałem przy sobie wydruk. Po porównaniu okazało się że to nawet na tej samej maszynie było robione (małe błędy głowicy). Gość zczerwieniał jak burak ale nadal obstawał przy swoim... H. mu w d. - już nigdy tam nie pójdę...