Z technologicznego punktu widzenia matryce CMOS (30D) mają większe szumy niż CCD (Nikon D80). Kiedyś znalazłem jakiś opis że wyjątkiem od tej reguły są matryce Canon… dlaczego ?
Matryce CMOS wykonywane są w tej samej technologii co współpracujące z nimi chipy więc można zintegrować procesor z matrycą (przy okazji są tańsze w produkcji i można szybciej czytać z nich obraz) na marginesie Nikon w serii profesjonalnej też stosuje CMOS.
Pod rewolucyjnymi parametrami CMOS Canona kryje się tak naprawdę algorytm odszumiający implementowany już na poziomie chipu zintegrowanego z matrycą. Na te informacje natknąłem się kilka lat temu szukając materiałów do wykładu na temat systemów wizyjnych.
Moim skromnym zdaniem szumy nie są najważniejszym (choć istotnym) parametrem decydującym o wyborze aparatu bo to samo co robi procesor w aparacie można zrobić ofline w programie graficznym nawet z lepszym efektem. Tu przy okazji należy obalić mit o bez ingerencyjnym RAW. Preprocesing dokonywany jest w każdym aparacie i nie ma co się oszukiwać.
Ja też kupując lustrzankę zastanawiałem się pomiędzy Canonem i Nikonem, wybór padł na Nikona bo moim zdaniem Canon (miałem bliski kontakt firmowym 20D i 5D) ma kiepską ergonomię. Oczywiście jest to moja prywatna ocena, ale dążę do tego że poza samymi parametrami technicznymi aaratu, należy wziąć puszkę do ręki i zobaczyć jaka jest łatwość operowania funkcjami. Jakość fotki można poprawić w programie, ale czasu nie cofniemy !!!
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami