Oczywiście - wystarczy popatrzeć na cienie. Niezależnie od użytej technologii cienie to rejon problematyczny, bo pojawia się tutaj szum tła. Tymczasem w Canonie cienie są dlaczegoś gładziuchne jak d... niemowlęcia, co przeczy elementarnej logice (dla porówania - CMOS w moim D2X-ie w cieniach dlaczegoś taki gładziuchny już nie jest) Szum tła jest w Canonie po prostu "odcedzany", co dokładnie wyjaśniono w "white papers". Podejrzewam, że coś na podobnej zasadzie wstawił też Nikon w CMOS-ach D3/D300.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami