Kompletnie ostatnio nie nie chce mi się fotografować, więc w akcie desperacji pokażę małą komerchę, żeby nie było że jestem takim skończonym szkłonanistą i sprzętofilem, tylko czasem nawet robię jakieś zdjęcia
1. Hotel jak widać jest paskudny, więc przebiegle fotografowałem go w nocy:
2. Najfajniejsze miejsce w hotelu (z autoportretem):
3. W logotypie brandu hotelowego jest sierp księżyca - akurat cholernie mi przyfarciło i po kilku minutach oczekiwania łaskawca znalazł się w odpowiedniej pozycji:
4. Drugie najfajniejsze miejsce hotelu:
5. Bonusowo - widoczek z okna apartamentu:
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami