Kolejna porcja dębów. Nie mogę się już im oprzeć i wstaję nawet o 5 rano, żeby je odwiedzić
1. Wieczorem padało, więc spodziewałem się porannej mgły…
2. Mój ulubieniec był tam, gdzie zawsze…
3. Można było patrzeć w okrąglutkie słoneczko bez szkody dla oczu
4. Promienie plątały się między gałęziami
5. Świeciło przez mgłę, niczym księżyc w pełni…
6. Słoneczko się podnosiło, a mgła zaczęła opadać
7. Świeciło coraz ostrzej i ostrzej…
Łęgi wciągnęły mnie na ponad trzy, poranne godziny. Warto było wstać i ucieszyć oczy i duszę.
Pozdrawiam
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami