Witam serdecznie,
nie chcę by ten post był traktowany w kategorii "walczących", bo tak naprawdę mało mnie obchodzi które body jest "obiektywnie lepsze". Napiszę po prostu, dlaczego moje paluchy nadal wciskają spust F80, a nie 90...:
1. ...bo rozważanie współpracy z poszczególnymi "rodzinami" szkieł nikona [AI, G, ...] jest dla mnie czysto hipotetyczne. Z ogromnej oferty obiektywów już nie produkowanych i robionych nadal, tak przez Nikona jak i całe stadko firm niezależnych, z powodzeniem można wybrać dobrą jakość w zakresie ogniskowych, które mnie interesują [i do F80 i F90x]. A jako amator i tak w swojej torbie będę miał max. kilka szkiełek[bo budżet ograniczony, a lepiej mieć mniejszą ilość za to dobrych...]
2. ...bo F90x gorzej leży w moich koślawych łapach i nie ma wbudowanej lampy, która czasem bardzo się przydaje.
3. ...bo mając tokinę z serii N/A [!] mimo wszystko udało mi sie zrobić kilka fajnych zdjęć. Po roku ćwiczeń nawet na slajdach... [Nie oddam tego malutkiego w miarę jasnego szkiełka, mimo że mój "F80 z nim nie współpracuje"]
Moim zdaniem największymi wadami F80 są:
- baaaardzo wolny AF we współpracy z obiektywami bez silnika [podpinałem mojego 35-70 do F90 i było o niebo lepiej - na szczęście cykam głównie widoczki, więc dla mnie nie jest to wielki problem;
- przykro ciemny wizjer [na swoje nieszczęście zaglądałem w kilka innych];
- zła sygnalizacja kończącej się baterii [daje znać dopiero na krótko przed całkowitym ich padnięciem].
Szukaj




Skontaktuj się z nami