ja pochwalę mojego d200 i kilka szkieł jakie ze sobą miałem-w piątek w górach robiliśmy po raz kolejny w tym tygodniu żleby z goryczkowej pod kolejkę PKLu (te co widać z prawej strony wagonika zaraz przy szczycie). Nie pamiętam jak ale ponoć podbiło mnie na kamieniu i poleciałem parabolą w dół żlebu żeby po jakichś 5m lotu zatrzymać się plecami na kamieniach. Uderzenie było na tyle spore że przez chwilę miałem nawet problem z nogami. O sprzęcie wolałem nie myśleć żeby się dodatkowo nie denerwować. Sprawdziłem plecak dopiero w przerwie pomiędzy RTG a usg
-na szczęście i aparat i ja wyszliśmy z tego cało tyle że ja jestem jeszcze z tydzień wyłączony ze sportu. w obiektywach nawet tulipanki nie popękały
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami