tylko odpowiednio wcześnie musisz zacząć krzyczeć bo niektórzy a np. ja to mają taką pracę że wyrwać się na dzień to jest jakby grom z nieba spadł na Pałac Kulturyzobaczymy co z tego wyjdzie...![]()
Szukaj
tylko odpowiednio wcześnie musisz zacząć krzyczeć bo niektórzy a np. ja to mają taką pracę że wyrwać się na dzień to jest jakby grom z nieba spadł na Pałac Kulturyzobaczymy co z tego wyjdzie...![]()
tak za dwa - trzy tygodnie pojawi sie jakies info a jesli nie to oznaka ze nic nie wyszlo... takze prosze czekac cierpliwie![]()
Nr 4.
D90 + N35/2 + N50/1.8 + N18-200 VR + T12-24; SB-800, SU-800; NX100 + 20-50 + 20/2.8; cokin
moja galeria: http://fotogalerie.pl/galeria/galeria_piotrw
wiekszość ładnie Ci wyszła ja typuję nr 3,2,5,4 pozdro![]()
Jest bardzo prosty powód dla którego prawie wszystko jest tam krzywe
W Holandii, inaczej niż w Polsce, magazyny i składy kupieckie sytuowane były na poddaszu kamienic mieszkalnych. W związku z tym u szczytu większości kamienic można i dziś zauważyć żurawie, które ułatwiały (i nadal ułatwiają) szybki i bezpieczny transport towarów na najwyższe kondygnacje. Aby nie obijać pakunkami ścian front budynku był nachylony w kierunku ulicy, nierzadko pod dużym (często zbyt dużym) kątem - z obawy o bezpieczeństwo (obluzowane cegły wysuwały sie ze swoich miejsc, niekiedy nawet całe ściany potrafiły runąć) wprowadzono przepis stanowiący, że nachylenie budynku nie może być większe niż 25 mm na każdy metr wysokości. Holendrzy podchodzili do tego przepisu bardzo... indywidualnie
Mnie w oczy rzuciła się w Holandii jeszcze jedna cecha kamieniczek. W porównaniu z polskimi mają wyjątkowo czyste elewacje. Pomijam tu dbałość o budynki, która w naszym kraju niewątpliwie nie jest wzorcowa... mam na myśli raczej charakterystyczne zacieki na murach powstałe na skutek działania kwaśnej i zanieczyszczonej wody spływającej po murze. Brak tych zacieków jest między innymi efektem nachylenia frontowych ścian budynków.
jedynie 2 i 4
pozostale jakos nie teges
pozdrawiam
nikony dwa i jakies szkła
Skontaktuj się z nami