Zgadzam się w 99%, nie zostawiłbym 18-200 "samego". Z resztą moim ulubionym szkiełkiem jest 35/F2 i nim robię większość zdjęć. 18-70 zapinam raczej na "wypady".
Ten 1%, to kwestia przymykania do F8-11. Jak dla mnie w zakresie 18-100 już F6,3 daje bardzo zadawalające efekty, F11 używam bardzo niewiele.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami