Prawie auto, bo na zdjęciach ja, mój syn, zdjęcia robione z mojego aparatu, przeze mnie obrabiane, tylko za wyzwalacz posłużył mój mąż Ale wspólnotę majątkową mamy, zdjęcia idą do wspólnego albumu, ja je tylko pokazuję.


Grzegorka z synkiem ukochanym...



...i uowiecka na dokładkę.