W dawnych analogowych czasach różnica pomiędzy zawodowymi korpusami AF (f4, f5, f6, f90, f100) a amtatorskimi (f50, f60, f80, f65, f55, f75) była bardzo wyrażnie widoczna właśnie w jakości wizjerów. Super jasne i duże (górma półka) i ciemne, małe dziury (seria amatorska).
Nie wie, czy jakaś cyfra ma wizjer jak f5.
W korpusach ery cyfrowej ta różnica przestała być tak kolosalna (D80 ma taki sam wizjer jak D200 - to rewolucja - pamietacie różnicę wizjerów F80 i F100?)
Był taki spejalny jasny pryzmat do F5 - zwał się chyba DA-30 (nie mylic z DP-30). Bił wszelkie rekordy.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami