Robię na codzień, fdisk'iem z Win98 patrycje na dyskach powyżej 300GB. Jedynie przy formatowaniu podaje błędną pojemność, ale wszystko przebiega prawidłowo. Fdisk i cfdisk linuxowy jest o niebo lepszy, ale i trudniejszy w obsłudze. Trzeba np wiedzieć jaki rodzaj partycji wybrać, do wyboru jest prawie sto różnych, w tym kilkanaście windowsowych. Kreatory linuxowe, podobnie jak windowsowe, o kant tyłka potłuc.
Co do ukrytych partycji, nie spotkałem jeszcze przypadku aby cokolwiek złego się stało po jej usunięciu. Co najwyżej instalację trzeba przeprowadzać normalnie, bez firmowych ułatwiaczy.
Co do oprogramowania zapisującego okres próbny w miejscu niedostępnym dla użytkownika, nigdy o tym nie słyszałem ani nie spotkałem.
Partition Magic jest skuteczny, ale ma swoje humory i jest tragicznie powolny. Swoją drogą zaprzęganie go do prostego spartycjonowania i sformatowania dysku, to użycie armaty na muchę. Proszę też pamiętać, że ustawianie struktury dysku na jednym komputerze, wcale nie oznacza, że w drugim musi wystartować.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami