Witam, mam mały dylemat i mysle ze pomożecie.

Chodzi mi o zapasowy aparat w razie awarii Nikonika d70s ,którego posiadam.

Nie chce d40, d60 zbyt drogi.

Myśle nad Olym e-410 ( w mediach dzis z kitem za 1159 zl ! ) lub Fuji s9600 ( ok 1200 zł )

Za fuji przemawia jego uniwersalność i nie bez znaczenia jest tez fakt, że s9600 powinien współpracowac z sb800, którą posiadam.
Mialem kiedys fujika i sprawował sie wysmienicie, stad taki a nie inny wybór.

Podkreślam, aparat zapasowy czyli na dopstrykanie jakiejś imprezy, pleneru etc.

co myślicie?

za rady i opinie o tych aparatach będe wdzięczny