Mam pytanie dotyczące Nikona F80, a dokładnie jego mechanizmu domykania przysłony.
Zauważyłem, że aparat po przymknięciu przysłony do wartości roboczej (i utrzymaniu jej) w momencie gdy nastąpi koniec naświetlania i zamknie się migawka – wtedy przymyka na chwilę przysłonę do najmniejszego otworu po czym wszystko wraca do stanu pierwotnego.
Czy ktoś, kto także ma Nikona F80 mógłby sprawdzić czy u niego dzieje się tak samo.
Można to sprawdzić w ten sposób:
- wybrać tryb M
- ustawić czas naświetlania na 1s.
- ustawić przysłonę na np. 5,6 lub większy otwór
W tym momencie należy spojrzeć przez przednią soczewkę obiektywu i odszukać tam miejsce przysłony po czym nacisnąć spust migawki.
Aparat u mnie zachowuje się tak: po wyzwoleniu migawki listki przysłony są zamknięte do pewnej (zadanej na korpusie) wartości przez okres 1 sekundy (tyle ile wynosi naświetlanie), a po zamknięciu migawki listki przysłony domykają się do wartości max. f=22 po czym natychmiast wszystko wraca do stanu pierwotnego.
Moje pytanie do Was jest takie: czy to „mrugnięcie” przysłony po naświetleniu jest prawidłowe, czy Nikon F80 tak ma?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami