Jeżeli kogoś to interesuje, to powiem że fotografia studyjna coraz bardziej mnie pasjonuje. Właśnie coraz bardziej mnie zaczyna wciągać eksperymentowanie różnymi ustawieniami świateł. W ogóle najlepiej jest jak gdziekolwiek się idzie, cokolwiek się robi, to najlepiej jest obserwować jak światła padają na ludzi. Wszędzie - na ulicach, na koncertach, w teatrach, na galeriach. I analizować sobie to wszystko, i potem robić to samo w studiu.
Na przykład w drugim zdjęciu postanowiłem sobie zrobić ekperyment który jak mam nadzieję się udał. Otóż główne światło - biały softbox - jest całkowicie z prawej strony. Światło wypełniające - parasolka z narzuconą różową szmatą - jest z lewej strony. To czym sobie zaeksperymentowałem to dałem niebieskie światło kontrujące od tyłu z góry. Miało być na całe włosy, ale niestety Shriya w swoim wieku 3 lat tak się wierciła i podskakiwała, że niemożliwe było ją utrzymać w jednym miejscu w środku świateł.
Co pstryk musiała podbiegać aby zobaczyć zdjęcie na LCD, ile razy ją starannie ustawiliśmy, tyle razy się przewracała, rozrzucała zabawki, podskakiwała. No ubaw pierwsza klasa. Chwała fotografom dziecięcym!
To niebieskie światło kontrujące to sobie podpatrzyłem na koncertach że ładnie wygląda, więc postanowiłem zrobić to samo. Mam nadzieję że się udało.
Mam jeszcze wiele pomysłów na różne oświetlenia, potrzebuję tylko atrakcyjnych i bardzo młodych modelek...
P.S. Dodam jeszcze że Shriya, która jest obecnie moją ulubioną modelką jest Nepalką....![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami