Indie to kraj wzbudzający skrajne emocje i zaskakujący w każdym miejscu i chwili symbiotycznym funkcjonowaniem kontrastowych zjawisk. Można je kochać lub nienawidzić, ale z pewnością nie pozostawią nikogo obojętnym. Nie wiemy, czy Królowa Wiktoria rzeczywiście uważała je za perłę w swojej koronie, choć z pewnością jak perła ten kraj ma swój niecodzienny urok i blask. Blask należy tu jednak pojmować jedynie jako metaforę duchowości, bo jeśli chodzi o blask spowodowany czystością, to w Indiach takie skojarzenia nie mogą mieć miejsca. Właściwie można powiedzieć o tym kraju wszystko poza tym, że jest tam czysto, spokojnie i stabilnie. Jest za to: multikulturowo, wieloreligijnie, kolorowo, tłoczno, przerażająco biednie i właściwie pod wieloma względami nieprzewidywalnie. Trzy tygodnie spędzone w Indiach to zdecydowanie zbyt mało, aby móc je w sposób kompetentny opisać, ale jedno jest pewne; jest to najbardziej zaskakujący kraj, spośród wszystkich przez nas do tej pory odwiedzonych i pewnie tutaj kiedyś wrócimy....
Na więcej zdjęć i opisów zapraszam na www.dryforest.pl Poniżej kilka przykładów z niesamowitego kraju:

1. Varanasi - święte miasto nad Gangesem


2. Plackarnia - czyli wyrób placków z krowiego łajna


3. Agra


4. Varanasi - nad Gangesem dzieją się "cuda"


5. Radżastan


6. Goa


7. Gdzieś w Indiach ...