Wysyłałem jakiś czas temu aparat do naprawy gwarancyjnej. Powodem był wypalony piksel oraz to, że na zdjęciach wychodziły dziwne plamki (w różnych miejscach za każdym razem, nie było to więc z winy jakiegoś brudu). Po miesiącu odesłano mi aparat z komputerowo naprawionym pikselem. Niestety, plamki na zdjęciach dalej zostały (chociaż opisałem to dokładnie i dołożyłem płytkę z przykładowymi zdjęciami, żeby obrazowo pokazać o co mi chodzi). Widać nikomu się nawet nie chciało sprawdzić, czy to zostało czy nie. Najzwyczajniej mnie olali. Druga sprawa - na oddanym aparacie, na obudowie zrobili mi odprysk wielkości ok 3-4 mm, pewnie śrubokrętem. Ogólnie chciałbym zapytać z czego mogą pochodzić te plamki. Będę dzwonił do nich znowu, chociaż dodzwonienie się do serwisu graniczy z cudem., i wysyłał znowu aparat (pozbywając się go znowu na miesiąc). Ogólnie staram się wszystkich znajomych przekonać do tego, żeby nie kupowali aparatów Nikona, i to wyłącznie z przyczyn obsługi serwisowej nikona. Takiego, za przeproszeniem, gówna nie spotkałem w żadnej chyba firmie.
Pzdr.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami