krpolak,

Zakończyłbym, ale mi nie dajesz pisząc:

"Ja go nie dyskredytuje. On nie jest dla mnie takim idolem, jak dla Ciebie. To wszysko. Przyjmij do wiadomosci, ze ludzie ktorzy wzbudzaja szacunek w Tobie, nie musza wzbudzac szczegolnego szacunku we mnie. Osiagniecia, ktore imponuja Tobie, nie musza imponowac mi. "

Powtórzę raz jeszcze: nie jest dla mnie żadnym idolem, ale cenię jego twórczość.

"Ok, juz widze z jaka mentalnoscia mam do czynienia."

Z jaką mentalnością? Napisz, to może dowiem się wreszcie prawdy o sobie. Zasadniczo kobiety się na mnie nie skarżą, a i moi trzej synowie nie mają powdów do narzekań.

"Zle zrozumiales moje slowa. Nie powiedzialam, ze dopadla go degeneracja. Twierdze, ze jest dinozaurem, ktory nie chce lub nie potrafi przestawic sie na nowe. Co wiecej, nadmiernie eksponuje wady tego nowego, zamiast przyjrzec sie zaletom. Takie typowe narzekanie, jaka to dzisiejsza mlodziez jest zla itd"

Może to jest konstruktywna krytyka, z której ktoś rozsądny powinien wyciągnąć pożyteczne dla siebie wnioski, a nie tanie krytykanctwo?
Co do młodzieży, to ja jej nie krytykuję, bo nie mam jeszcze demencji starczej i doskonale pamiętam, jaki byłem

"A potrafii? Ktos to przed chwila wzial cyfrowy aparat do reki? To prawdziwy geniusz musi byc"

Rozumiem, że ta technologia jest tak trudna, że mogą się nią posługiwać tylko młodzi geniusze i bohaterowie. Stare wapniaki wypad z tej piaskownicy i z tego interesu
Ale niestety, muszę Cię zmartwić - potrafi.

"A tu akurat to Ty sobie zaprzeczasz. Chyba, ze oceniasz jego Tworczosc negatywnie, wtedy nie ma sprzecznosci"

Przyznam, że nie rozumiem. I powtórzę raz jeszcze: fakt, że wysoko oceniam czyjąś pracę, wcale nie oznacza że ten ktoś jest moim idolem. Nie ma w tym żadnej sprzeczności.

Pozdrawiam.

Ps. Jesteś kobietą?