Witam
Z racji tego ze nigdy nie lubilem automatów to tryb zielony w moim aparacie się tylko kurzył. Lecz nadeszła chwila gdy aparat w ręce miał wziąć ktoś inny nie bardzo wiedzący o co w nim chodzi. Ufając więc w 1005 sensor i 11-to polowy af i wogóle w tryb automatyczny jako teoretycznie lepszy od jakiegokolwiek compactu. Przełączyłem pokrętło na ten zielony tryb i wręczyłem aparat mówiąc - zdjęcie zrobi sie samo.
morał z tej historii taki ze na 63 zdjęcia w pomieszczeniu dobrze doświetlone z dobrym miejscem ostrości jest ... 1. reszta nie ostra, nie doświetlona, poruszona i wogóle była by lipa gdyby nie nef.
pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami