Zaraz przed wschodem slonca...
Szukaj
Zaraz przed wschodem slonca...
--
Groszek
Do mnie zupełnie nie przemawia.
Nie za bardzo wiem, co chciałeś na zdjęciu przedstawić, bo chyba nie drzewo ?
Nikonik ze szkiełkiem - wystarczy się "tylko" nauczyć ...
Wlasciwie chcialem przedstawic jak najwiecej tej swiatynii - lacznie z dziedzincem wlasciwie "bez turystow". Bylo to jedyne ujecie aby ominac wpadajace tlumy (bylo to doslownie 2 minuty po otwarciu - chyba kolo 7:00 rano). Pozniej do woli mozna robic zdjecia przedstawiajace tysiace (doslownie) turystow na tym dziedzincu. Angkor (wlasciwie wiekszosc tamtejszych swiatyn) zostanie absolutnie zadeptany, lokalne wladze kambodzanskie dbaja jedynie o przyplyw dolarow ze sprzedazy wejsciowek. Jezeli ktos zamierza pojechac to polecam jak najszybciej.
--
Groszek
Nie jestem ani wielkim, ani nawet średnim podróżnikiem, ale doskonale wiem, o co Ci idzie i jakie rodzą frustracje te tysiące bezmyślnie łążych z kąta w kąt turystów, którzy nie wykazują szacunku dla niczego, poza własną butelką coli i hotdogiem kupionym przed chwilą. A potem wyrzucają te obsmarkane musztardą resztki gdziekolwiek (widać to chyba nawet na trawie)...
Taa - wiem, o czym mówisz, choć pewnie i tak nie wybiorę się ani szybko, ani nawet w dającej się przewidzieć przyszłości do Azji.
Ale myślę, że za pomocą śmiesznie prostych tricków dałoby się poprawić to zdjęcie, przydając mu odrobinę wyrazu, że tak to ujmę. Poniżej jeden przykład z tysięcy możliwości; nie należy uważać, że to obowiązujący kierunek! Chcę przez to tylko pokazać, że nie tylko można, ale nawet wypada i trzeba dokonywać obróbki - żeby odbić na zdjęciu choć trochę własnego zdania.
![]()
Jest w nim tyle egzotycznego kształtu i koloru, że strona techniczna odchodzi zupełnie w niewiele nieznaczące tło.
Skontaktuj się z nami