Przede wszystkim i na temat to bardzo fajne zdjęcie. "Grubizna" - wielu rzeczy można sie w nim dopatrzeć.
Po drugie i mniej na temat to, nie zostaje sie punkiem żeby sie buntować lub dlatego że jest sie zbuntowanym. To nie kwestia bunty bo ten prawdziwy drzemie w sercu a nie na zewnątrz. To jest raczej związane z akceptacją społeczną (zaufanie grupy itd.), poczuciem przynależności, potrzebą więzi... Bzdurnie wam brzmi? Taka prawda, subkultury to zwykłe pozerstwoMówiąc językiem bardziej naukowym to, we współczesnym europejsko-amerykańskim społeczeństwie wszyscy to samo i tak samo konsumujemy. Jedynym punktem zaczepienia naszej tożsamości staje sie nasz wygląd zewnętrzny. Za jego sprawą możemy wkroczyć do i wyjść z danej społeczności (szczególnie subkultury) bez żadnych restrykcji. Głupio brzmi? A nazwaliście ich punolami dlatego, że zauważyliście że mają portki w kratę czy dlatego że z nimi porozmawialiście o ich zapatrywaniu się na problemy współczesnego świata
![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami