Close

Strona 23 z 23 PierwszyPierwszy ... 13212223
Pokaż wyniki od 221 do 226 z 226

Wątek: D70 i dresy

  1. #221

    Domyślnie

    Ale kto mówi o użyciu metalowych kulek?

    to napisałem tylko jako wyznacznik mocy repliki

    zwykłe kuleczki 0,28g albo 0,33g z małej odległości potrafią ostudzić zapał i spowodować przez ubranie siniaki i krwiaki

    wiadomo że to tylko w krytycznych sytuacjach, najpewniejszy jest własnie gaz lub pałeczka teleskopowa, którą swoją drogą miałem okazję sprawdzić, i naprawdę konkretna rzecz

    pzdr

  2. #222

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kernest
    Ale kto mówi o użyciu metalowych kulek?

    zwykłe kuleczki 0,28g albo 0,33g z małej odległości potrafią ostudzić zapał i spowodować przez ubranie siniaki i krwiaki

    pzdr
    Gorzej będzie jeżeli przez przypadek trafisz w oko,
    i kto później bedzie napastnikiem wg. Naszego cudownego systemu sprawiedliwości.

  3. #223

    Domyślnie Wymiar sprawiedliwości.

    Moim zdaniem nie ma się co przejmować takimi rzeczami. Jeżeli ci kolesie sobie łażą bezkarnie, pomimo że codziennie obijają ludziom mordy (kolokwializm) i kradną co się da, to co może grozić nam, pożądnym obywatelom (trochę ironii ). Trzeba tylko uważać, żeby nie zabić, bo wtedy to już problem, ale ostre pobicie czy okaleczenie to pikuś moim zdaniem, chociaż oczywiście zdarzają się wyjątki. Takie podejrzane typki raczej nie łażą na policję, żeby donieść, że ktoś ich pobił. Ja sam już chyba na policję nie pójdę bo nie ma sensu. Co najmniej 2-3 godziny na marne. Ukradli mi już rower oraz walkmana i wiem, że zawiadamianie organów ścigania jest bezcelowe. Obiecałem sobie, że następnym razem się postawię, ale na szczęście nie miałem okazji sprawdzić tego postanowienia. Złodzieje na ulicy bazują przede wszystkim na elemencie zaskoczenia i trzeba się przełamać, tak jak pisał i zrobił killertowa, bo dla nich największym zaskoczeniem jest to, że ktoś jest odporny na ich zaskoczenie i zastraszenie. I jeszcze temat znieczulicy. Fakt, że istenieje, ale niech ktoś z ręką na sercu napisze tutaj, że rzuciłby się na dwóch rosłych dresów okradających jakiegoś faceta, mając na ramieniu torbę z całym fotograficznym dobytkiem, albo jadąc na rowerze za kilka tysięcy.
    The pięćdziesiąt
    Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.

  4. #224

    Domyślnie

    Megazordon nas obroni przed kitowcami
    www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  5. #225

    Domyślnie Kitowce

    Szczególnie przed tymi którzy mają kitowe obiektywy
    The pięćdziesiąt
    Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.

  6. #226
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    07 2006
    Miasto
    Bielsko-Biała
    Posty
    2

    Domyślnie

    Mam Nikosia od niespełna roku a juz 2 razy miałem sytuację podbramkową z dresami, no może niedokładnie dresami ale amatorami cudzego, jedno jest pewne trzeba stanowczo zadziałać i być zdecydowanym, pierwszy wypadek miał miejsce na placu pod zamkiem w Bielsku, wieczorem wybyłem z chatki pofocić fontannę i nawinął się burak, który najpierw się przyglądał a potem kiedy skończyłem szedł za mną aż na osiedle, kiedy znikałem za rogiem i odwróciłem głowę zauważyłem że zbliża się coraz pewniejszym krokiem, do bloku miałem za daleko a do tego nim bym otworzył to wiadomo….Bez zastanowienia położyłem torbę w żywopłocie a do reki podniosłem butelkę która tam leżała na moje szczęście, zdążyłem jeszcze wcisnąć koniec torby tak by nie wystawała kiedy ten burak doszedł mnie zza rogu i ostrym szarpnięciem zerwał mi z ramienia pokrowiec statywu, nie zastanawiając się zacząłem ładować w niego tą butelka gdzie się dało aż upadł i przyznam się że nie skończyłem na tym potem było parę kopniaków, oddaliłem się szybko ze sprzętem i tylko obserwowałem czy wstanie, wstał i poszedł, widziałem go kilka dni później na mieście z kilkoma ładnymi szwami na masce na szczęście on mnie nie zapamiętał. Drugi przypadek był groźniejszy ale skończył się bez jakiegokolwiek kontaktu. Również pod zamkiem (fatum) obserwowali mnie kolesie i zauważyłem zbierając się że ruszają za mną do podziemnego przejścia, uciekać nie miałem szans ze statywem torba i aparatem, szedłem normalnie i kombinowałem co zrobić bo szli za mną coraz szybciej, oświeciło mnie zniknąłem im w sklepie mojej znajomej. Kolesie doszli do sklepu pozaglądali za róg budynku, jeden wszedł do sklepu i poprosił o czekoladę po czym wyszedł, dodam tylko że po telefonie na Policje mojej znajomej, zjawił się podobno jakiś deptak po 2 godzinach jak mówiła moja znajoma, mnie już dawno tam nie było.
    Na takich buraków nie ma reguły trzeba być ostrożnym ja się raczej na miasto nie ruszam już sam z aparatem a w większości pstrykami i tak w górach więc czuję się w miarę bezpiecznie.

Strona 23 z 23 PierwszyPierwszy ... 13212223

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •