Bzyk, mały składany nożyk :]
Szukaj
Bzyk, mały składany nożyk :]
D70|18-70|70-300|50|ZENIT TTL|HELIOS 55/2|
post rośnie a sposobu i tak się nie znajdzie nigdy...nie miałem jeszcze groźnej sytuacji naszczeście...
ja sprzęt nosze w plecaku..bo jak jest noszony w torbie to dresiarstwo widzi i sobie myśli że tam jest kamerka ablo inny taki sprzęcik i zaraz się doczepią..jeszcze będą rzucać jakieś hasełka: "łana torebka panienko"..choć na panienke nie wygladam![]()
--->mam nadzieje...
:P dlatego sprzęt w plecak..sfocić co trza i do domku..czasem lepiej taxówką jak ktoś nie ma bryki..a jak ktoś ma kompanów w postaci groźnie wyglądających "karków" to nie musi się bać..na "karki" najlepszą bronią so inne, większe "karki"
BTW...jeśli ktoś z bydgoszczy chce się wybrać focić to można się zrzeszyć...będzie raźniej i bespieczniej
jak to się mówi: "w kupie raźniej"![]()
instagram.com/darkroomnightlife
Nie miałem nigdy sytuacji że ktoś chciał mi aparat myknąć, niemniej jednak pracuje w zawodzie gdzie doczynienia z elementem mam dość często. Na focenie zazwyczaj nie wybieram sie sam, mam ze sobą zawsze gaz (czy sam czy nei sam), pozatym mam 175 cm wzrostu, 96 kg wagi, 48 w bicepsie, 122 w klatce i IQ 122. Konfrontacji zazwyczaj unikam, a jak sie trafi to nie wiem co zrobie, ale jedno wiem napewno jeśli nie uda mi sie zapobiec tykaniu tego co moje, to bedę niezwykle brutalny. A na ogół jestem bardzo spokojnym człowiekiem, optymista wiecznie wesołym :P
Panowie, zaczyna mi sie robic slabo czytajac co niektore posty. Rozumiem ze nie jest to forum BUDO ale bez przesady. Jak to nie ma zadnego sposobu na dresy?
Przede wszystkim nie dac sie zastraszyc gnojom, ktorzy mocni sa glownie w grupie.
Pojedynczo, to banda wystraszonych smierdzieli leczacych swe kompleksy w silowni. Jak dasz dobrze jednemu kopa w jaja, to reszta rozbiegnie sie jak wystraszone owce, [znam to z doswiadczenia]. Kundzior, jezeli siadzie ci psychika, to twoje 96kg i 48 w lapie okaza sie g... warte, nie mowiac juz o IQ.
Pytanie tylko jak sie bronic gdy nogi zaczynaja sie trzasc?
Powtorze to co juz raz na tym forum mowilem. Niestety ale oprocz umiejetnosci focenia, przydaje sie tez umiejetnosc skopania czyjes dupy, w czym pomoc nam moga odpowiednie techniki obrony ksztalujace umiejetnosc walki i nastawienie psychiczne ,poparte o wlasciwy trening sytuacyjny.
Nie brzmi to szczegolnie zachecajaco, zwlaszcza w kontekscie ewentualnego wysilku fizycznego, ale niestety nie widze zbyt wielu innych sensownych rozwiazan.
Nie licz na czyjas pomoc, licz na siebie bo niedlugo wogole nie wyjdziesz z aparatem z domu.
Chetnym do poznania skutecznych "patentow na dresa", zawsze sluze pomoca![]()
C 5D Mark II / C 40D /C 35mm, C 17-55 IS USM/ C430 EX II/ Lumix GH4 + 35-100
Oj cos cienko u kolegi z tym IQZamieszczone przez Kundzior
![]()
MCC
kundzior ma dobry sposób... jak tak wyglada to poprostu go nie zaczepiąsam kiedyś byłem "spory"... i mnie nikt nie zaczepiał .. dlatego pracuje nad tym by znowu mieć "ostrzegawczą" prezencję
ale i tak zawsze najlepiej spieprzyć... bo jak mawiał moj tata: nie rusz kupy bo bedzie smierdzieć.. i potem będziesz sie musiał zastanawiać czy ci jeden gnoj z drugim kosy nie sprzeda albo laski nie pobije, jak dasz mu juz tego "kopa w jaja" ... takze mysle ze ten temat to kwestia wyładowania gniewu. a sądząc po ilości postów, zjawiasko jest wielkie..
Zjawisko jest sporadyczne, ale każdy boi się utraty sprzętu.
Oczywiście, każdy chce również wrzucić swoje 3 gr.
Panowie nie siejcie PANIKI.
Pełno moich znajomych robi sdjęcia dobry sprzętem, lub gorszym (dla dresa nie ma znaczenia), focą Wawę w dzień i w nocy. Sam chodzę po ulicach z aparatem. I nic się nie dzieje złego.
Ktoś jak przeczyta ten post oszaleje, lub nie pomyśli o was poważnie.
Opanujcie się.
Wiecie ten kop w jaja to świetna sprawa. Prawie nikt z facetów nie spodziewa sie takiego ataku na te część ciała, polecam rónież rozważyć najazd na kolano lub pyknięcie z czuba w piszczel (szczególnie jak ktoś lubi ciężkie obuwie). Bardzo wrażliwym imejsce jest szyja, a dokładniej krtań. Jeśli dysponujemy szybkością lamparta to sprawny kuksaniec w przepone powinien na jakąś minute wyelminować jednego ze sprawców, kto wie czy nie na stałe.
Nigdy nie wolno czekać aż sprawca Cię pierwszy uderzy!! Albo w nogi póki co albo stukasz sprawce pierwszy, gdy udeżysz pierwszy w psychice gościa pojawi sie alarm ze został zaatakowany mimo ze był agresorem, co obniży jego pewność siebie jak i wprowadzi dezoriętacje w jego poczynaniach (bo przecież nie tak miało być).
Do samego końca należy szukać drogi ucieczki!!!
Nie każdy chce, może, potrafi wyglądać bardziej postawnie, to samo sie tak nie zrobi, dużo godzin mija na siłowni i sporo pieniędzy aby się jakoś "wyrobić".
Nie chodzi o to ze to jest bardzo powszechne zjawisko, niemniej jednek sie zdarza, a strata zazwyczaj jest dość znaczna (pln). Omówić temat poraz wtóry nic nie zaszkodzi
Dobrze by było aby, osoba fotografująca na ulicy redukowała tzw. predystynacje wiktymologiczną (podatność na bycie ofiarą). Robi sie to bardz prosto:
- Należy chodzić pewnym krokiem
- Głowa uniesiona zawsze do góry
- Trzba mieć pogodny wyraz twarzy
- Sprawiać wrażenie pewnego siebie
- Gdyby już coś zachować zimną krew!!
- itp. myśle że wiecie o co chodzi.
Niewiele się od zwierząt różnimy w tym temacie, jednostki słabe w świecie zwierząt są zazwyczaj eliminowane w pierwszej kolejności przez drapieżców, bardzo ladnie sie to odnosi do zachowań ludzi (pomijając ekstremum). Przeważnie agresor wybiera ofiary które wydaja sie być słabe, delikatne. Sytuacja nieco komplikuje się gdy agresorów jest kilku, "Herkules dupa, gdy drechów kupa". Tak czy siak nie wolnno sie poddawać trzeba szukać wyjścia z sytuacji.
Kundzior, dokladnie o to chodzi, krotko i na temat- podpisuje sie pod tym.![]()
C 5D Mark II / C 40D /C 35mm, C 17-55 IS USM/ C430 EX II/ Lumix GH4 + 35-100
po pierwsze żadnych dużych firmowych napisów na torbach bo przyciągają jak pszczoły kwiatek, po drugie przed wyjęciem aparatu rozglądam się jak przed wejściem na ruchliwą ulice przy czerwonym świetle. jeszcze przed wyjęciem aparatu myśle o ustawieniach, robie fotki i chowam sprzęt do "cywilnej" torby. do firmowej torby z wielkim logo to najlepiej zapakować kanapki, lepiej chwalić się fotkami niż opowieściami o utraconym aparacie. lepiej zapobiegać.
Paweł
Skontaktuj się z nami