Czornyj,
...ale aparat sie bardziej trzesie jak robie zdjecia i rycze jak tygrys(a na vr mamony ni ma
)
Szukaj
Czornyj,
...ale aparat sie bardziej trzesie jak robie zdjecia i rycze jak tygrys(a na vr mamony ni ma
)
Andrzej
Witam,
Choć aparat mam dopiero 3 tyg. to już boję się co będzie jak gdzieś z nim wyjdę. Posiadam gaz pieprzowy ( na szczęście jeszcze się nie przydał ) ale ten już traci ważność i obawiam się, że może być słaby. Otóż przeglądałem niektóre serwisy w poszukiwaniu i znalazłem to :
http://www.militaria.pl/cocoon/produ...fiers=category
Bardzo korzystna oferta. Gaz zawiera aż 15 % środka drażniącego, u innych producentów jest to nawet mniej niż 10 % ( ten co ja mam zawiera tylko 2% ). Przyjaciel zaopatrzył się w takie cudo i zapewniał mnie, że to co się działo z napastnikiem to horror. Z tego co mi opisywał, dres upadł po paru sekundach od psiknięciach i krzyczał jak mała dziewczynka, oraz woda leciała z każdej dziurki w cielePodejrzewam, że jest to strasznie nieprzyjemne, no ale trzeba walczyć z hołotą.
Ja bynajmniej jestem przekonany do takiego gazu, zwłaszcza, że jestem wątłej budowy ciała i mam jedynie 170 cm wzrostuUwierzcie, na 2 - 3 napastników taki gaz wystarczy, gorzej z większą grupką
![]()
Pozdrawiam,
Piotrek
Nikon D7100 || SanDisk Extreme Pro 32GB 95 mb/s || Nikkor DX 18-55 VR || Tamron SP 150-600 f/5-6,3 Di VC USD
Heh stary ja go jeszcze nie mam i też już się bojęZamieszczone przez Piwi
A ten gaz całkiem fajny. Mogliby dodawać coś takiego do aparatu jako kit
![]()
![]()
![]()
A tak na serio: napiszcie coś optymistycznego bo czytając ten wątek można naprawdę dojść do wniosku że wychodzenie na miasto z lustrzanką to kaskaderstwo jakieś
1. trzeba myśleć - przewaga nad przeciwnikiem
2. jak łazi się z aparatem to trzeba mieć w dup.. oczy niestety a conajmniej widoczność Rybiego Okai jak coś CZUJESZ w powietrzu niepewnego to trzeba się wycofać
3. Najlepiej nie chodzić samemu po nieznanym terenie.
[']@] Nikon D600 //
..:: Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum! ::..
nienawidze drechow co patrza na twojego nikona i zaczynaja gadac cos do siebie a potem ida w twoja strone. W takich sytuacjach chcialbym miec granat- ciekawe zdjecie by wyszlo![]()
Oddajemy aparacik:
http://onephoto.net/info.php3?id=265385
![]()
![]()
![]()
![]()
Pozdrowienia, Alek
http://photoblog.36klatek.pl | http://fotoindex.org | http://kgfblog.blogspot.com
NIestety czesto bywa tak, że na nas rzuca sie jeden drech, a dziesięciu siedzi za winklem. ja w takiej sytuacji widze trzy rozwiązania.
1. dwa uzi na miejsce błyskogratów
2. organizować się w duże grupy fotomaniaków
3. wychodzić na fotki w "obszary podwyższonego ryzyka" w okresie, w którym jest mniejsze prawdopodobieństwo spotkania panów w sportowym obówiu i nieświerzym oddechem (w niedzielne poranki, lub bardzo wcześnie rano 4-7)
ja bym najchętniej wogule nie fotografował w miejscach "podwyższonego ryzyka" ale niestety teraz kazde miejsce takie jest :/ pozostają dobre buty do biegania.. albo ostry "kozik" dla bardziej zdecydowanych fotoamatorów![]()
yyy..... "kozik" ??
Skontaktuj się z nami