Jak juz sie przekonalem, do zdjec makro Lv w trzysetce rzczej sie nie nadaje wiec postanowilem zakupic wizjer katowy. Niewiem tylko czy na bogato zainwestowac w oryginalny DR-6 czy moze jakis tanszy zamiennik. Prawde mowiac zamiennikom jakos nie ufam ale z drugiej strony cena oryginalu dosc skutecznie mnie odstrasza wiec prosil bym zeby wypowiedzial sie ktos kto mial doczynienia i z jednym i z drugim.

Nastepna sprawa i jeszcze wazniejsza to to czy DR-6 da sie skierowac w taki sposob zeby mozna bylo patrzec przez niego z dolu- mam statyw ktory umozliwia przykrecenie glowicy od dolu ale wtedy aparat zamontowany jest do niej do gory nogami(czy co on tam ma) wiec jesli wizjera nie da sie ustwaic w ten sposob to bedzie on jeszcze mniej przydatny od podgladu na zywo.