Podobno od D200 wzwyż body daje rade nawet z manualnymi obiektywami, w prostszych modelach trzeba się trochę nakombinować.Ja mam na to następującą metodę: na sam początek wybieram ISO (przy powyższych zdjęciach to było 200) i robię w trybie manualnym jedno zdjęcie kitem przy przesłonie 8 lub 11 i dobieram do tego odpowiedni czas. Potem przepinam obiektyw i skracam czas (kit ma światło od 3,5, a moje analogi 2 lub 2.
. W warunkach zimowych (a innych jeszcze nie zaznałam, bo mam aparat od 3 miesięcy) się to umiarkowanie sprawdza. Sporo zależy jeszcze od ogniskowej obiektywu, przy 135mm bardzo rzadko ustawiam przysłonę na niskie wartości (poniżej
, bo GO bardzo się skraca i trudno manualnie ustawić ostrość. Przy 50 lub 35 mm można zrobić ostre zdjęcie przy 5,6 a nawet 4. Generalnie jak już ustawię iso i przysłonę dla danego szkła to jedyne czym operuję to czas. Jeśli już coś zmieniam to z reguły na zmianę przysłony o jeden skok w górę muszę zejść z czasem o dwa w dół i na odwrót.
Jest też druga opcja - zamiast wbudowanego światłomierza można użyć ręcznego, ale to jest bardziej czasochłonne, więc rzadziej korzystam.
Poza tym zauważyłam (i chętnie bym to skonsultowała z jakimś fotograficznym wygą), że nawet jeśli obiektyw wspiera pomiar światła, to lepszy efekt można uzyskać robiąc zdjęcie minimalnie niedoświetlone w stosunku do wskazań wbudowanego światłomierza, choć to może być kwestia monitora, którego używam potem do przeglądania zdjęć.
Pozdrawiam,
Meg
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami