Taaa, jasne - a nauczyciel uczący Linuxa będzie uczył lepiej, bo system go do tego zmusi? Myślisz że wszystkie dzieci to "młode, lotne umysły"? A co z "mniej lotnymi" - tak samo mechanicznie nauczą się Linuxa i potem z Windowsami będą miały ambę, tak samo będą informatycznymi kalekami i najcudniejszy OS tego nie zmieni. I po co robić z nich "Linuxowe kaleki", które potem na widok Windowsa i Office'a zgłupieją, bo przyatakuje je spinacz? Kto potem będzie tego Linuxa używał - może, owszem, informatycy. To są wszystko abstrakcje i fantasmagorie, a ważna jest realna rzeczywistość, bo to ona kiedyś kopnie dzieci w d...
Brak rozumu raczej. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że dla większości dziesięciolatków pojęcia "analogowy - cyfrowy" to czysta, niepojęta abstrakcja, której tylko mechanicznie wyuczą się na blachę i bezmyślnie wyrecytują w czasie odpowiedzi.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami