Jako dziecko całkiem sprawnie posługiwałem się kilkoma systemami operacyjnymi, które w porównaniu z tym co jest teraz specjalnie intuicyjne nie były, ale mz. nie ma to nic do rzeczy. Dzieci mz. powinno się uczyć systemu powszechnie używanego, a tak się składa, że to właśnie Windows. Krew mnie zalewa kiedy widzę jakich piramidalnych głupot jakiś uczą mojego syna na informatyce - "różnice między maszynami analogowymi a cyfrowymi", szalenie przydatna wiedza w czasach, gdy mikroprocesory niebawem wszczepią nam nawet do d... i uważam, że nauka Linuxa byłaby kolejną zbędną abstrakcją, bo w zawodowym życiu pewnie większość na oczy tego dziwu nie zobaczy.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami