Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 124

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Jako dziecko całkiem sprawnie posługiwałem się kilkoma systemami operacyjnymi, które w porównaniu z tym co jest teraz specjalnie intuicyjne nie były, ale mz. nie ma to nic do rzeczy. Dzieci mz. powinno się uczyć systemu powszechnie używanego, a tak się składa, że to właśnie Windows. Krew mnie zalewa kiedy widzę jakich piramidalnych głupot jakiś uczą mojego syna na informatyce - "różnice między maszynami analogowymi a cyfrowymi", szalenie przydatna wiedza w czasach, gdy mikroprocesory niebawem wszczepią nam nawet do d... i uważam, że nauka Linuxa byłaby kolejną zbędną abstrakcją, bo w zawodowym życiu pewnie większość na oczy tego dziwu nie zobaczy.

  2. #2
    Zasłużony Awatar ALF
    Dołączył
    08 2004
    Miasto
    Mysłakowice Karkonosze
    Posty
    11 653

    Domyślnie

    poruszyłeś właśnie bardzo istotną sprawę...nie ma co obciążać dzieciaków dodatkową wiedzą...jej nadmiar może tak samo szkodzić jak jej brak - obserwuję to na co dzień w szkole...naprawdę nie mam nic przeciwko linuksowi i zdaję sobie sprawę, że nie przekonam miłośników linuksa bo nie ma nic gorszego do przekonania niż "miłośnik" , ale wierzcie mi, że to ani nie miejsce, ani czas na linuksa...jeszcze się zdążą polinuksować
    Pozdrawiam Serdecznie Jacek Pawłowski
    F70+D50+D200+Tamron 28-75/2.8+Tamron 17-35/2,8-4+Sigma 70-200/2,8HSM+Nikkor 12-24/4+Nikkor 85/1,8+Metz 54MZ4i+MF055PRO+MF479B ANKIETA - LAMPY BŁYSKOWE

  3. #3

    Domyślnie

    czesc z czsopism na przyklad bryce 5,5 chocby znajdziesz za free i to legalne tu
    poszukaj a zaoszczedzisz na gazetach - tu jest dokladnie to samo co w gazetach

    olo

    http://www.idg.pl/ftp/
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  4. #4

    Domyślnie

    Padły tu dość osobliwe stwierdzenia, że nie należy zarzucać dzieciaków nadmiarem linuksowej wiedzy, uczyć jedynego słusznego środowiska (bo i tak najpopularniejsze), że linuks to do domu się nie nadaje itp...

    Nie mam linuksa, kiedyś, za czasów RedHata 6, coś tam z ciekawości instalowałem. Nie jestem wojującym linuksofilem, ale nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy słuszę takie sformułowania. Dlaczego szanownym przedmówcom nie przyjdzie do głowy, że te dzieci nie powinny uczyć się, gdzie kliknąć i gdzie nacisnąć, ale dlaczego, po co i dopiero w końcu jak...

    Nauka wyszukiwania informacji w internecie? Proszę, oto przeglądarka - tu mamy taką, ale są też inne. W każdą należy wpisać jakiś adres, każda ma przyciski "wstecz" i "do przodu", każda działa na jakiś zasdach, które z grubsza wygladają tak...
    Nauka wordprocesora? Proszę bardzo. Tekst drogie dzieci dzielimy na akapity, można je równać do prawego, lewego marginesu, justować. Właśnie, marginesy - ustawiamy, górny, dolny, lewy, prawy - czasem te dwa ostatnie są różne, bo kartki będą oprawiane, bindowane. W naszych komputerach mamy program, w którym te funkcje są ukryte pod takimi a takimi poleceniami, ale znając sformułowania akapit, justowanie, czcionka poradzicie sobie z innymi programami na innych komputerach.

    Chyba nie trudno sobie wyobrazić w ten sposób prowadzoną naukę innych zagadnień. Dlaczego koniecznie chcecie zniszczyć niepowtarzalną okazję. Te młode umysły w jednakowy sposób potraktują komputer z windows i linuksem, bo dla nich będzie to po prostu komputer. Szukanie na siłę taniego windowsa (może nawet zostanie podarowany przez MS, bo taka ich przebiegła polityka) doprowadzi jedynie do sytucji, w której nikomu nie będzie się chciało szukać alternatyw - bo przecież już mamy. Dlaczego chcecie zrobić z tych dzieci komputerowe kaleki, które przed nowym komputerem/wersją Worda/czegokolwiek innego, będą siedziały z rozdziawioną "paszczą", bo tu inne ikonki są, a po wciśnięciu Fcośtam nie wyskakuje znajome okienko.
    Wiem, że warunkiem porządnego nauczania jest porządny nauczyciel. Rozsądne przekazanie umiejętności wymaga kogoś z pasją i wolnym czasem. Dobrze, by ten ktoś nie miał winowsowego upośledzenia i pamiętał uczy się rozwiązywania problemów, a nie obsługi narzędzi. Rozumiem, że KGW nikogo takiego nie ma. Stąd pomysł znalezienia taniego windowsa, bo przecież na windowsie każdy trochę się zna i jakoś to będzie się toczyć, ale proszę, nie szukajcie do tej sytuacji dziwnych wytłumaczeń (bo linuks nie nadaje się do domu, bo nie warto się go uczyć...).

    Głównym problemem edukacji komputerowej w Polsce są chyba nauczyciele. Bo co z tego, że córka w szkole ma jabłuszkowe komputery (czyli nie powinna być skażona PC-monokulturą), jak pan od informatyki zamiast zagadnień uczy poszczególnych funkcji. I co dzieci zapamietały najlepiej z lekcji o Wordzie? Zapamiętały, że jest tam takie cudo - kolorowe, przesuwane, obracane napisy (nazwy "wordart" już nie zapamiętały) i ono jest kwintesencją Worda. Ale kiedy zapytam jej, co by zrobiła, żeby tekst referatu wyglądał schludnie (wcięcia akapitowe, justowanie), to już nie wiedziała, a na hasła jak wyżej zrobiła duże oczy i wyznała, że nie ma zielonego pojęcia, o czym mówię.

  5. #5

    Domyślnie

    Tak dla uzupełnienia...
    Gdyby chodziło o podarowane aparaty i kółko fotograficzne, a nie o komputery i świetlicę komputerową, to ciekaw jestem, czego uczyłyby się te dzieci. Kadrowania, zależności między przesłoną, czasem, czułością i ich wpływem na ostateczną ekspozycję? Czy może warto by je nauczać w inny sposób - w aparacie mamy takie, a takie guziczki, żeby zrobić zdjęcie trzeba nacisnąć ten duży...

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez HSM Zobacz posta
    Dlaczego koniecznie chcecie zniszczyć niepowtarzalną okazję. Te młode umysły w jednakowy sposób potraktują komputer z windows i linuksem, bo dla nich będzie to po prostu komputer.
    Taaa, jasne - a nauczyciel uczący Linuxa będzie uczył lepiej, bo system go do tego zmusi? Myślisz że wszystkie dzieci to "młode, lotne umysły"? A co z "mniej lotnymi" - tak samo mechanicznie nauczą się Linuxa i potem z Windowsami będą miały ambę, tak samo będą informatycznymi kalekami i najcudniejszy OS tego nie zmieni. I po co robić z nich "Linuxowe kaleki", które potem na widok Windowsa i Office'a zgłupieją, bo przyatakuje je spinacz? Kto potem będzie tego Linuxa używał - może, owszem, informatycy. To są wszystko abstrakcje i fantasmagorie, a ważna jest realna rzeczywistość, bo to ona kiedyś kopnie dzieci w d...

    Cytat Zamieszczone przez _k_o_s_t_e_k_ Zobacz posta
    Napisałem wprowadzać umiejętnie podstawy działania
    Masz rację, pewnie większość 10-o latków nie zrozumie, mało tego, nie będzie zainteresowana jak był zbudowany pierwszy komputer. Takie czasy, a może brak pasji nauczania u belfrów kształcących dziatwę ?
    Brak rozumu raczej. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że dla większości dziesięciolatków pojęcia "analogowy - cyfrowy" to czysta, niepojęta abstrakcja, której tylko mechanicznie wyuczą się na blachę i bezmyślnie wyrecytują w czasie odpowiedzi.
    Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 11-02-2008 o 10:44

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czornyj Zobacz posta
    Brak rozumu raczej. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że dla większości dziesięciolatków pojęcia "analogowy - cyfrowy" to czysta, niepojęta abstrakcja, której tylko mechanicznie wyuczą się na blachę i bezmyślnie wyrecytują w czasie odpowiedzi.
    Zgadzam się. Uważam jednak że poszczególne moduły komputera i ich podstawowe funkcje powinny poznać zanim siądą do klawiszologii. Ja w 5 klasie podstawówki miałem już zajęcia fakultatywne z informatyki na których po zapoznaniu z budową sprzętu i peryferii śmigaliśmy figury w LOGO. Ale tak jak wspomniałem to były inne czasy i dzieci były wtedy inne.
    Puszka: D300 + MB-D10 + SB800
    Słoiki: N20-35/2.8D | N85/1.4D | N180/2.8 |
    http://www.jazzfoto.pl

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czornyj Zobacz posta
    Taaa, jasne - a nauczyciel uczący Linuxa będzie uczył lepiej, bo system go do tego zmusi? Myślisz że wszystkie dzieci to "młode, lotne umysły"? A co z "mniej lotnymi" - tak samo mechanicznie nauczą się Linuxa i potem z Windowsami będą miały ambę, tak samo będą informatycznymi kalekami i najcudniejszy OS tego nie zmieni. I po co robić z nich "Linuxowe kaleki", które potem na widok Windowsa i Office'a zgłupieją, bo przyatakuje je spinacz? Kto potem będzie tego Linuxa używał - może, owszem, informatycy. To są wszystko abstrakcje i fantasmagorie, a ważna jest realna rzeczywistość, bo to ona kiedyś kopnie dzieci w d...
    Przecież napisałem, że nauczyciel jest problemem, a nie system... KGW nie ma prawdziwego zapaleńca, to co im proponujecie...? Mają zainstalować znalezionego taniego windowsa, bo na tym każdy się zna. A efekty? Bedą jak zwykle - mechaniczna nauka, po której te dzieci nadal nie będą nic wiedziały. Dla nich nowy Word z interfejsem z księżyca (inny niż w świetlicy) będzie tak samo tajemniczy jak jakiś linux.

    Rzeczy, których te dzieci mają się nauczyć NICZYM (może powtórzę NICZYM) nie różnią się w windows i linuksie. "To są ikonki, to są okienka. Jak przeciągniecie z ikonkę z okienka do okienka, to skopiujecie/przeniesiecie plik z jednego do drugiego katalogu". Nikt tu nie proponuje jakiejś abstrakcji, wchodzenia w różnice między jednym a drugim systemem. To ma być nauka obsługi komputera, a nie informatyka pełną gębą.

    To co, zakładamu kółko fotograficzne, szukamu sponsora na aparaty - Canony, bo wszyscy fotografują Canonami i uczymy "program taki do tego, program taki do tamtego, ten przycisk nacisnąć wtedy, a ten kiedy indziej".
    Chyba nie o to chodzi...?

  9. #9
    Zasłużony Awatar ALF
    Dołączył
    08 2004
    Miasto
    Mysłakowice Karkonosze
    Posty
    11 653

    Domyślnie

    no, się w mordę uśmiałem...sami fachowcy od edukacji...nie macie pojęcia ani o nauczaniu, ani o polskim systemie edukacji, a wypowiadacie się tak jak byście wszystkie rozumy pozjadali...i pewnie wg Was nauczyciel pracuje 18 godzin? a szkoła jest wrogiem publicznym nr 1? od dawna zapraszam chętnych na spędzenie ze mną jakiegoś czasu w szkole i przyjrzenia się z bliska pracy szkoły, ale jakoś nikt nie chce, a jedna mama, która przyszła tylko na godzinę, od tej pory nie zjawiła się w szkole wszyscy są mocni w gębie, ot popyskować zwłaszcza w tłumie, albo w necie, ale jak przyjdzie co do czego, to ciszaaaa...normalnie się zdenerwowałem
    Pozdrawiam Serdecznie Jacek Pawłowski
    F70+D50+D200+Tamron 28-75/2.8+Tamron 17-35/2,8-4+Sigma 70-200/2,8HSM+Nikkor 12-24/4+Nikkor 85/1,8+Metz 54MZ4i+MF055PRO+MF479B ANKIETA - LAMPY BŁYSKOWE

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czornyj Zobacz posta
    Jako dziecko całkiem sprawnie posługiwałem się kilkoma systemami operacyjnymi, które w porównaniu z tym co jest teraz specjalnie intuicyjne nie były, ale mz. nie ma to nic do rzeczy. Dzieci mz. powinno się uczyć systemu powszechnie używanego, a tak się składa, że to właśnie Windows. Krew mnie zalewa kiedy widzę jakich piramidalnych głupot jakiś uczą mojego syna na informatyce - "różnice między maszynami analogowymi a cyfrowymi", szalenie przydatna wiedza w czasach, gdy mikroprocesory niebawem wszczepią nam nawet do d... i uważam, że nauka Linuxa byłaby kolejną zbędną abstrakcją, bo w zawodowym życiu pewnie większość na oczy tego dziwu nie zobaczy.
    Co do nauki w szkole systemu MS Windows, jako powszechnie używanego, zgoda. Wydaje mi się że zapominamy jednak, że w polskich szkołach już od dawna nie uczą dzieci jednego, myślenia. Kliknij tu, kliknij tam, potem next, next i daj okej. Dlatego na lekcjach informatyki powinno umiejętnie wprowadzać się podstawy np. działania komputerów.
    Piszę o tym bo ręce mi opadają jak słyszę takie pytania licealistów: To co w końcu jest w gniazdku, prąd czy napięcie ?
    Puszka: D300 + MB-D10 + SB800
    Słoiki: N20-35/2.8D | N85/1.4D | N180/2.8 |
    http://www.jazzfoto.pl

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •