Heh, mój pomysł raczej jest z pobudek pragmatyczno-finansowych - jak skądś się wykombinuje trochę Windowsów a nie starczy na wszystkie komputery, to na reszcie upcha się pingwinem.
Nie słyszałem, że pisemko jest dowodem legalności oprogramowania. Będę musiał sprawdzić. Na pewno tak nie jest w przypadku programów z gazetami codziennymi (słowniki z Wyborczą itp.)
P.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami