Szukaj
OK, raz wypowiem się jednoznacznie.
1. Koła Gospodyń Wiejskich są powszechnym przedmiotem dowcipów, które ukazują je (koła) jako zbiorowisko durnych bab. Kierpce, cepeliada, bigos i dupcenie - obraz przeciętnej wsiowej baby, nieco tępej i bez polotu, ale umiejącej przynajmniej to, co ważne: kierpce, cepeliada, bigos, itd...
2. Widać, że koło o jakim mowa w tym wątku jest inne. Nazywa się co prawda po staremu, ale widzi i działa już po nowemu.
3. Stary dowcipas w stylu jaki podałeś uważam (akurat w tym wątku) za lekki nietakt; ot - gafę, jak głośne pierdnięcie na raucie. Nie zbrodnia, ale dumnym nie ma być z czego. Jeśli już, spodziewałbym się raczej zdziwienia - niby koło wiejskich gospodyń - a myślą po nowoczesnemu... Nie kubraczki łowickie, tylko paczki dla dziatwy i komputery...
Coś w tym guście.
Robiąc z tych dziewczyn mieszkających na wsi 'wiejskie baby' o jakich mowa w punkcie pierwszym mi się nie spodobało.
Czy teraz wyraziłem się wystarczająco jednoznacznie i ściśle?
Dowaliłeś Bomblu z harmaty.
Z harmaty do wróbli?
Chiba przesada.![]()
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
Pewnie że dowaliłem. Po żołniersku. Zresztą powiem szczerze, że niepotrzebnie, bo ani nie lubię tłumaczyć dowcipów, ani wyjaśniać ripost, ani dokonywać egzegezy aluzji...
No ale byłem proszony o wypowiedzi ścisłe, bez 'owijania w podwójne dno',nie przez Ciebie zresztą, tylko przez Władcę Pixeli - chyba, że żartował, że nie rozumie...
To chyba kwestia chowu: dla przykładu w towarzystwie kobiet mających widoczne i duże kłopoty z odchudzaniem nie będę opowiadał dowcipów o grubych babach Ala Bundy'ego, nawet pomimo tego, że dowcipy te są rewelacyjnie śmiszne... I tak dalej, można mnożyć przykłady...
A z drugiej strony masz rację; kto o tym będzie pamiętał za 200 lat?
To fakt, nazwa Koło Gospodyń Wiejskich trochę brzmi dziwacznie, i kojarzy się z kierpcami itp.nasze "baby" chciały zawiązać coś jak stowarzyszenie, lub organizacja, lecz to jest dość kosztowna sprawa, a tu cała idea opiera się na zaangażowaniu, pracy i chęci niesienia pomocy innym, i aby w legalny sposób prowadzić takie przedsięwzięcie, posiadać konto na które sponsorzy czy darczyńcy mogli by wpłacić jakąś kasę trzeba być zarejestrowanym a najłatwiejszym i zarazem najtańszym sposobem było dołączenie do Krajowego Stowarzyszenia Kół Gospodyń Wiejskich i dlatego ta nazwa.
No cóż ja mogę na to poradzić, że się mojej kobicie zachciało być w tej organizacji, do tego wybrana została przewodniczącą, ona mnie nakłoniła kiedyś do fotografii, pozwala na kupno aparatów, często dość drogich, sama zresztą też fotografuje i pomaga mi dokarmiać ptaki, więc muszę jej pomóc, zresztą właściwie nie muszę, ale też mogę zrobić coś dobrego dla tych dzieciaków.
Kiedyś bylem "obcy" we wsi, teraz jestem PAN TOMEK i ktokolwiek się kiedykolwiek o drogę do mnie zapyta, z pewnością wskażą mu właściwą, a nawet i zaprowadzą.
Nasze "baby" tracą swój czas lecz czy to strata jest ? one same dzięki tej pracy się rozwijają, na 9 marca jada do teatru, 8 w dzień kobiet jakaś prezentacja, KGW z kilku powiatów, coś się dzieje, nie zawsze korzyść musi być wyrażona w zł czy $ często satysfakcja, pełna świetlica i uśmiechy na twarzach dzieciaków jest również wiele warta.
http://www.krupienko.pl/galeria/
Skontaktuj się z nami