
Zamieszczone przez
slayer17
Wiecie, ja bym brał D80, ale moi rodziciele/sponsorzy chcą mały aparat. Najbardziej znośny z tego jest D40x, miałem go w ręku, całkiem całkiem leży. A te małe niedogodności jestem w stanie przeboleć.
Chodzi mi o to, czy pomimo rozmiarów i tych małych niedoróbek ergonomicznych można znieść ten aparat, czy się do niczego nie nadaje.
W F80 mam jeden obiektyw 28-80 i tele 70-300.
Raczej jestem amatorem/entuzjastą niż profesjonalistą i chcę po prostu całkiem zgrabny aparat do zabawy kupić. W F80 mi całkiem fajne zdjęcia wychodziły, ale troszkę mam dość tego czekania na wywołanie, raczej lubię fotografować żywe, bardzo ruchliwe obiekty i troszkę długo muszę czekać na efekty.
Skontaktuj się z nami