
Pamietam czasy, kiedy nawet spacje w nazwach katalogow czy plikow (ze o diakrytykach nie wspomne), sprawialy powazne problemy systemom operacyjnym (szczegolnie podczas migracji plikow np. z Amiga OS na Windows i odwrotnie). Dlatego od lat jestem wierny zasadzie; zadnych znaków narodowych, spacji ani innych wygibasow w nazwach. No i nazwy oczywiscie jak najkrotsze. Dzieki temu na pewno jest mniej problemow.
Skontaktuj się z nami