I ja sobie cos pozwole napisac.
Poniewaz kobieta z mieczem to taka moja "wymarzona" sesja przyczepie sie do wykorzystania
miecza jako rekwizytu. Na tych fotkach bardziej przypomina wykalaczke, lub patyk do drapania sie za uchem
niz smiercionośne dzieło sztuki jakim sa japonskie orginaly.
Ja w swych jeszcze nie sprecyzowanych koncepcjach, widzialbym fotki jako harmonie piekna kobiety i miecza.
Inna rzecz ze do tego potrzebna jest dobra replika.
PS
Oczywiscie ja sie nie znam a taka sesja narazie tylko mi sie marzy
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami