witam
wczoraj bedac na imprezce i robiac fotki rodzinie, zauwazylem w wizjerze czarny punkcik, w pierwszej chwili pomyslalem ze na obiektywie cos jest, ale czysty, zlozylem drugi to samo, potem ze do srodka sie cos dostalo ale na testowym zdjeciu nic nie ma, wiec pozostal wizjer
nie znam budowy wiec trudno mi ocenic co to tak naprawd jest, ale efekt jest taki, ze ten punkt widoczny jest przy wlozonej bateri, jesli sie ja wyjmie i aparat pozbawiony jest zasilania, "paproch"? znika
aparat jest na gwarancji, wiec nie wiem czy moze najpierw sprobowac go jakos przeczyscic, jesli tak, to jak to mozna zrobic, gdzie ten syf moze siedziec,
natomiast jesli to jest naprawde padniety pixel to czy gwarancja to juz obejmuje?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami