Szukaj
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
przerobka pewnie bedzie upierdliwa - nowy mostek prostowniczy, pewnie kondensatory sa na 150V - wiec trzeba wymienic na 350 ale mniejsze bo energia blysku wzrosnie (no chyba ze palnik wytrzyma)
jesli lampa ma powielacz napiecia (wieksze moce) to kondensatory pewnie beda na 350V ale powielacz pewnie trzeba bedzie przerobic (i wymienic kondziory - patrz wyzejlub zdemontowac i wtedy bedzie moc takajak pierwotnie
raczej na pewno powielacz stosuja bo z fizyki wynika ze ze 120V to mozna sobie pierdnac a nie blysnac
oczywiscie to zabawa - pytanie czy warto - kondensatory sa drogie - a gwarancja idzie w diably
z drugiej strony jesli jest battery pack do ringa to nie przerabia sie ringa tylko ladowanie battery packa (a to proste bo to po prostu wymiania transformatora na taki o odpowiedniej przekladni) i nic nas nie obchodzi na jaki prund
Dlatego pisałem o moim zdziwieniu brakiem zainteresowania sklepów w Polsce.
Oczywiście można na własną rękę sprowadzić, ale kupując w Polsce mamy 220V, gwarancję na miejscu czyli głowę lżejszą o kilka problemów.
Napiszę jeszcze do tych, którym chodzą po głowie różne "nakładki" na SB-ki udające ringlash-e. Samodzielnie wykonałem dwie, o różnej konstrukcji. Działają, charakter światła bardzo przyjemny, nawet można uzyskać równe światło z dołu i z góry. Ale jest jedna rzecz nie do przeskoczenia - tak zbudowane ringflashe mają baaaaardzo małą moc. Nadają się tylko do fotografowania obiektów góra metr od aparatu (ISO 100). Nakładka produkowana w Czechach też ma tą wadę - wprowadza mniejsze straty wewnątrz konstrukcji (za to cena!), ale i tak zasięg jest raczej do zdjęć makro - a lampa makro jest tańsza od takiej nasadki. Więc nie tędy droga.
Drodzy rodzimi producenci lamp! Czy Wy naprawdę nie potrafilibyście zrobić takiej lampy?
Skontaktuj się z nami