Sam niedawno stałem się szczęśliwym posiadaczem Matina.
Dzień do nocy. Nic w szyje nie gryzie. Dzięki temu, że Matin jest dość elastyczny mamy też amortyzację i nic o szyję się nie obija.
W oryginalnym parcianym pasku, mieliśmy za to pilling karku poprzez te naszyte gumopodobne tworzywo. Koszmar jakiś.
Dziwie się firmom, że fabrycznie nie dołączają takich pasków zamiast tego parcianego czegoś, które bardziej nadaję się na uszy do torby na ziemniaki.
W Lowepro przeszkadzała mi masa plastikowych sprzączek. Przeszkadza to przy owijaniu paska na łapę, a i przy upychaniu aparatu do torby może niepotrzebnie rysować czy to body czy obiektyw, albo inne graty.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami