Do tej pory nie mia łem "cyfrówki" więc sobie sprawiłem D70S.
Szkła mam od starego "analoga" takie: Tokina 28-70 f2.6-2.8 ATX Pro oraz Sigma 70-300 f4-5.6 APO Macro.
Przechodzę prawdopodobnie jakąś chorobę wieku dziecinnego z technologią cyfrową, ponieważ:
1. Większość zdjęć robię nieostrych. Zawsze wierzyłem Nikonowskiemu autofokusowi. a tu kaplica. Zwłaszcza tą Sigmą w krótkim końcu (70 mm) nie potrafię zrobić ostrego nijak. Przy długim końcu wychodzi już powiedzmy prawie ostre, z Tokiną też.
2. Wszystkie (100%) zdjęć mam niedoświetlonych, niezależnie od trybu pomiaru światła. Jak spojrzę na histogram, to te piksele kończą się tak gdzieś w 2/3 osi poziomej, a czasami w połowie. W nielicznych przypadkach jest grupa pikseli w "białym" końcu. Niezależnie od tego nigdy nie widać szczegółów w cieniach i nawet w "środkach". Jeśli w Fotoszopie w Levels przejadę suwakiem środkowym porządnie w lewo, dopiero wtedy jest to jakoś równomiernie rozłożone i widać coś w zakresie od średnich do ciemnych tonów.
3. Szumi. Czy ten aparat zawsze generuje szum w ciemnych miejscach, nawet przy ISO200?
Załamka. Nie wiem czy winny jestem ja, korpus (reklamować?), obiektywy?
Pomocy...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami