mmalkow, ja też amatorek, ale nie liczą się moje umiejętności, tylko wartość zakupu...tak amatorowi, jak i zawodowcowi (cokolwiek to znaczy ) potrzebny jest stabilny statyw, a nie choinka na wietrze...
masz sprzęt za parę tysiaków, a chcesz go zepsuć drgającą trzcinką - jaki w tym sens?
jeśli nie masz teraz kasy - odpuść, dozbieraj...przynajmniej na tego fangiera