Hej![]()
Tak apropos umierajacej analogowej fotografii...![]()
Chcialbym znac Wasze opinie - jak ma sie jakosc skanu z niedrogiego dedykowanego skanera do 35mm (np. Minolta Elite II) do foty z D70 np? Powiedzmy, ze robilismy slajd (Velvia, Provia) i zachcialo nam sie odbitki 20x30 czy 30x40 - co wygra![]()
I drugie pytanie - MF 645 a 10Mpix lustrzanka? Zakladamy powiedzmy odpowiedniki np. 50mm w malym obrazku, do MF Provie, w D200 odpowiednie ISO i trzaskamy fote...
Moze to glupie pytania, nie chodzi mi o wysylanie na potezne skanery, jakies cuda z mokrym skanowaniem...
Zastanawiam sie czy po prostu nie cieszyc sie dalej analogowymi aparatami, kupic skaner i spokojnie robic swoje...![]()
Chyba, ze "to se ne wrati"...![]()
Pzdr
Spinner
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami