Kazdy zapalony street'ciarz/dokument'ciarz w pogoni za niepozowanymi fotografiami na pewnym etapie pogoni potrzebuje kompaktowy aparat. I ja rowniez.
Na dzien dzisiejszy tak naprawde jedynym wyborem wydaje sie byc RICOH GR DIGITAL II, ktory jednak nie oferuje niczego rewolucyjnego na rynku. I przyznam ze idac na kompromis mialem juz skladac zamowienie, az tu nagle......
....ze stajni Sigmy po dluuugim okresie milczenia pojawia sie przelomowa informacja (TEJZE TRESCI) dotyczaca niedoszlego projektu Sigmy DP1.
I teraz pytanie jak myslicie co jest prawdzicym celem wypuszczenia tej informacji?
Czy Sigma chce powstrzymac czesc potencjalnych klientow Ricoh'a przed zakupem, dajac sobie wiecej czasu na budowe DP1? Ponad 2 lata to za malo?
Czy warto czekac dluzej na DP1?
Wiem ze rynek nie jest przewidywalny ale mysl o p&s z sensorem z dslr kusi.
Sam nie wiem.... jakies pomysly?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami