Ja pomarudzę, bo nie mogię normalnie nie mogięMój aparat jest już chyba dłużej w serwisie niż się nim cieszyłem (!) zatem często przeglądam zdjęcia na tym forum, bo swoich nowych nie mam. Zauważyłem dwie rzeczy: bardzo dobry poziom bardzo wielu zdjęć i wkurzającą, wszechobecną manierę cz-b. A że przez brak aparatu poziom frustacji wzrasta, to się czepię tego drugiego spostrzeżenia
Skąd ta maniera cz-b ????? Bo bardziej artystycznie ? Bo bardziej nastrojowo i retro ? A może dlatego, że b&w pozwala "zgubić" bałagan w kadrze na dalszych planach?
Moim zdaniem w przeważajacej wiekszości przypadków zrobienie intrygującego, klimatycznego kolorowego zdjęcia jest sporo trudniejsze niż cz-b i bardzo często (choć oczywiście nie zawsze) konwersja na cz-b jest pójściem na łatwiznę.
Co Wy na to ? Macie podobne odczucia, czy zupełnie nie takie ?
Pozdrawiam serdecznie tych od wielu kolorów i tych od dwóch![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami