Oczywiście nie ma takich powodów, i zabranianie jakichkolwiek eksperymentów jest nie tyle nierozsądne, co w ogóle bezsensowne i nieskuteczne - pełna zgoda. Nawet nie ma co mówić.
Ja tylko uparcie dążę do tego, żeby - jak mówił Norwid - właściwe rzeczy dać słowo, czyli inaczej mowiąc dbać o właściwą nomenklaturę.
Zdjęcia powyżej (według mnie) nie są HDRami. Są eksperymentami, i w tym sensie dobrze by było nazwać je odpowiednio. Jak bowiem nazwać 'prawdziwe' HDRy, jakie robi słynny lonely-wolf, lub inni wyjadacze? Super-Hdrami, Hyper-HDRami, Real-HDRami?
Jeśli każdy eksperyment, w którym brał udział photomatix lub podobne narzędzie nazwiemy HDRem, nazwa HDR niedługo nędzie synonimem 'dziwnawej obróbki', a przecież HDR jest bardzo efektywną techniką. Tymczasem wszędzie widzę różne (udane lub nie, nieważne) obrazki eksperymetalne, które ludzie nazywają HDRami i powstaje zupełnie mylne wrażenie, że HDR = experyment.
Tylko przeciw temu występuję. Eksperymenty są jaknajbardziej na miejscu.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami